czwartek, 30 grudnia 2010

Moje TOP 10 książek przeczytanych w 2010 roku :D

Odkładałam napisanie tego posta i odkładałam, a tu już 30 grudnia! Jak ten czas leci :o.
W tym poście chciałabym przedstawić subiektywny ranking książek, które najbardziej wwierciły mi się w głowę. Nie znajdziecie tu wszystkich pozycji, które mi się podobały, tak jak napisałam będą tu książki, które zostawiły po sobie ślad i często je wspominam :).
Rok 2010 został, przynajmniej w moim przypadku, zdominowany przez różnorakie fantasy, które rozprzestrzenia się jak świeże bułeczki :D.
Rok ten, również, obfitował w wiele wspaniałych (i tych nie) chwil, które często mogłam przypisać, pojedynczym książkom, oto one,
TOP 10 książek 2010 by Patsy:





1. Cykl "Akademia Wampirów" Richelle Mead
    Cykl "Dary Anioła" Cassandry Clare

Miejsce pierwsze zajęły dwie pozycje, gdyż obie pokochałam całym sercem i chętnie będę do nich wracać! Nie wahałam się przy obstawianiu tego miejsca, gdyż jestem z tymi książkami dogłębnie związana. Polecam je każdemu :D



2. Cykl Melissy Marr (2 część "Król Mroku" oraz 3 "Krucha wieczność"
    "Szeptem" Becca Fitzpatrick

Również moi ulubieńcy. Książki wciągające, powodujące niesamowite uczucia oraz zapadające w pamięć. Odrobinę mniej dobre od pozycji z miejsca pierwszego :).



3. "Psy, Rachel i cała reszta" Lucy Dillon
    
Książka kochana, urocza, a przede wszystkim bardzo mi bliska (przez Morciaka, oczywiście :). Autorka wspaniale przedstawiła priorytetową rolę psów w naszych życiach.




4. "Duma i uprzedzenie" Jane Austen
    "Mojra. Wilczyca i Córka Ziemi" 

Książki posiadające swoisty urok i klimat, które bardzo mi się spodobały :). 
Nie jestem pewna, czy przeczytałam "Dumę i uprzedzenie" w tym roku, ale co tam ;).






5. "Dziewczyny z Hex Hall" Rachel Hawkins
    "P.S. Kocham Cię" Cecelia Ahern
    "Święte blizny" Kathleen Duey

Lektury wspaniałe, pełne swoistej magii oraz posiadające oryginalny klimat :)



Wyróżnienia dla "Pragnienia" Carrie Jones.
Ta pozycja również bardzo mi się podobała, ale było dla mnie zagadką gdzie ją umieścić, bo szczerze nie wiedziałam jak wyśrodkować to co do niej czuję :).

W tym roku przeczytałam wiele wspaniałych książek i trudno mi było ostawić 3,4 i 5 miejsce, dlatego na jednym miejscu widnieje kilka pozycji. Wszystkie pozycje, które umieściłam w tym rankingu okazały się wspaniałymi lekturami, do których na pewno będę wracać.

Mam nadzieję, ze ten post przypadł Wam do gustu i zapraszam (tych, którzy jeszcze tego nie zrobili) serdecznie do sporządzenia również takiego rankingu, z chęcią poznam cudzych ulubieńców!

Buziaki, Patsy.

sobota, 25 grudnia 2010

Henri Lœvenbruck "Mojra. Wilczyca i Córka Ziemi" ("La Louve et l'enfant. La Moira tome 1")

Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Eliza Kasprzak-Kozikowska
Data wydania: 11 lutego 2010r.
Ilość stron: 320
Tom w serii: 1

Na temat tej pozycji mam Wam wiele do przekazania i mam nadzieję, że umieszczę w tej recenzji choć cząstkę tego, co tak mnie zachwyciło. "Mojra. Wilczyca i Córka Ziemi" jest pozycją  oryginalną, bardzo ambitną i pełną swoistej magii.

Alea w dniu, w którym dotyka ręki umierającego starca i przywłaszcza sobie jego pierścień, nabywa niespotykaną moc. Po tym zdarzeniu jej życie zaczyna się komplikować, wplatają się w nie różne postacie, w tym druid, krasnolud, rycerz, oraz wiele innych. Wyruszając w podróż nie wie, że czyhają na nią niebezpieczeństwa, o których nie ma pojęcia, wiele osób chce przecież wykorzystać moc Córki Ziemi.
Akcja, jednak nie rozgrywa się tylko od strony Alei. Poznajemy również losy uciśnionego wiele lat temu rodu Tuathannów, który po przełomowym znalezieniu pierścienia, wyrusza odzyskać zabrane mu ziemie.
Jesteśmy również świadkami podróży białej wilczycy, która po odejściu ze stada odkrywa wolność, ale i też niestety zło. Nie rozumie ona ludzi, którzy bez powodu ją atakują oraz tych, którzy okazują jej miłość.

Wszyscy przedstawieni bohaterowi są bardzo dobrze dopracowani, przez co stają się wyjątkowi. Z początku nie podobało mi się przeskakiwanie z jednej rozgrywanej akcji do drugiej, ale z każdą kolejną stroną stawało się do dla mnie świetnym urozmaiceniem.

Muszę też pochwalić świetny klimat. Do jego stworzenia przyczynił się na pewno język, w którym użyto archaizmów, aczkolwiek nie w sposób nachalny, przez co tekst jest łatwy i przyjemny w odbiorze. Opisy też dodają magii tej pozycji, rzadko mnie one interesują, ale w tej książce były one tak świetne, że mimowolnie cały świat stworzony przez autora stawał mi przed oczami.

W odnalezieniu się w akcji oraz administracji krainy przedstawionej w tej książce bardzo pomaga znajdująca się na początku mapka. Jest ona jasna i przejrzysta, przez co możemy śledzić podróże postaci, podziwiać różnorodność krajobrazów oraz zapoznać się za wszystkimi pięknymi nazwami miejscowości.

"Mojra. Wilczyca i Córka Ziemi" jest niesamowitą pozycją, która wciąga oraz jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Polecam ją bardzo mocno każdemu, kto jest spragniony dobrej literatury i  oryginalnej magii.

Moja ocena 10/10.

Pozdrawiam, Patsy :)

czwartek, 23 grudnia 2010

Wesołych Świąt! + stosik ;)

Święta już tuż, tuż, więc chciałabym Wam wszystkim życzyć zdrowych, spokojnych, a przede wszystkim magicznych Świąt Bożego Narodzenia, abyście ten wspaniały czas spędzili w ciepłym, rodzinnym gronie z miłą lekturką u boku, oczywiście :-).
Dziękuję również za to, że jesteście ze mną i dzielicie się swoimi opiniami, na moim i Waszych blogach :D

Chciałabym przedstawić mój stosik. Muszę przyznać, że gdybym nie śledziłam Waszych wpisów to wysłałabym się na leczenie, bo ileż można szukać książek na promocjach (jak "Wizje w mroku" upolowane za niecałe 20zł - i jak tu odmówić?!) w bibliotekach ("Wybrana" - tak wiem, nie miałam czytać już tej serii, no ale to nie moja wina, że ta książka na mnie wpadła!) oraz zamawiać sobie m.in. u przyjaciół na prezenty.... Hmmm...

Najgorsze, że nie wiem od jakiej lektury zacząć, każda mnie tak kusi...



Nie wiem, kiedy to wszystko przeczytam i zrecenzuję (pewnie nie wypowiem się o wszystkich książkach, bo tyle czasu nie mam ;p). Jakoś dam radę :D

Chciałabym też BARDZO podziękować pewnej niesamowicie utalentowanej osóbce o nicku madmad, która prowadzi blog Ogród książek Mad,  przesłała mi ona przecudowną zakładkę do książek! Dziękuję :*



Jeszcze raz, życzę Wam wspaniałych Świąt, Patsy =]

Ps. W kolejnym poście, będzie recenzja książki "Mojra. Wilczyca i Córka Ziemi" :).

sobota, 18 grudnia 2010

czwartek, 9 grudnia 2010

Alexandra Bullen "Życzenie" ("Wish")


Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Beata Hrycak
Data wydania: 22 października 2010r.
Ilość stron: 320

Książka stała mi się szczególnie bliska, ponieważ bohaterka przeżywa wiele trudności, ale stawia im czoła. Ostatnio mam do czynienia z wieloma problemami (nie straciłam nikogo, tak jak główna postać), napadła mnie chyba jesienna depresja. "Życzenie", choć nie wydawało mi się szczególnie ambitną pozycją, trafiło do mnie w odpowiednim momencie =).

Olivia po śmierci siostry bliźniaczki, próbuje powrócić do normalnego życia. Jednak ani jej samej, ani jej rodzicom to się nie udaje. Po przeprowadzce do nowego domu w San Francissco, dziewczyna w poszukiwaniu krawcowej, trafia na dziwny lokal, który przesyła jej sukienką inną, niż tą którą dała do naprawy. Olivia, nie mając wyboru, ubiera się w nią i wyrusza na przyjęcie, z którego wraca wraz z siostrą-duchem. Wkrótce okazuję się, że nie było to jedyna szansa na wypowiedzenie życzenia, ma ich jeszcze dwie. Jednak, gdy życie komplikuje się bardziej niż można z początku przypuszczać, limit ten może nie wysterczać.

Jedną z rzeczy, które najbardziej mnie urzekły to postacie. Uważam, że są bardzo naturalne, a ich zachowania niewymuszone. Każda z nich popełnia jakieś błędy, nie jest czegoś pewna lub ponoszą ją emocje. Jednak przedstawienie postaci często można prze kolorować, lecz Alexandra Bullen tego nie zrobiła.

Dużym plusem jest, dzisiaj rzadko spotykana, oryginalność w fantastyce. Nie ma żadnych stworów (nie przeczę, że ich nie lubię, ale odskocznie się przydają ;), są tylko magiczne sukienki. Ta odrobina magii, przywołuje mi na myśl, znane wszystkim bajki Disneya :-).

Jedyny minus jaki dopatrzyłam się w książce to to, że z początku jest ona trochę mało wciągająca, im dalej czytamy tym bardziej jesteśmy zafascynowani akcją. Jednak na pierwszych kilkudziesięciu stronach, nie miałam problemów z rozstaniem się z tą pozycją. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest wyjątkowa :D.

Moja ocena: 8,5/10

Buziaki, Patsy :)

piątek, 3 grudnia 2010

Rachel Hawkins "Dziewczyny z Hex Hall" ("Hex Hall")


Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Data wydania: 8 września 2010r.
Ilość strona: 304

Książka mimo braku jakiejś specjalnej wybitności (jest to książka raczej kierowana dla młodych ludzi) jest niesamowicie wciągająca! Sama się sobie dziwiłam, że od takiej "normalnej" lektury, aż tak mi się było trudno oderwać. Autorka (lub tłumaczka) dosyć prostym, acz bogatym, tekstem wspaniale ułatwia zagłębienie się w akcji, która jest zaskakująca i nie pozwala, nawet na chwilkę, rozstać się z tą pozycją. 

Sophie po swoich magicznych wykroczeniach zostaje wysłana do specjalnej szkoły, w której uczą się czarownice, wilkołaki, elfy... Placówka z czasem staje się znośna dla bohaterki, pomaga jej w tym  współlokatorka-wampir. W szkole zaczynają dziać się dziwne rzeczy, zostają atakowane dziewczyny, dziwnie powiązane z Sophie, podejrzenie pada na jedyną przyjazną jej osobę... Dodatkową trudnością okazuję się to, że dziewczyna nie zna swojej rodziny, przez co staje się nieświadoma wielu niebezpieczeństw.

Każda postać stworzona przez Rachel Hawkins jest charakterystyczna i często zaskakująca. Wyjątkowo do gustu, przypadła mi "wredna dziewczyna", która okazała się świetnie dopracowaną bohaterką.

Na szczęście będę się jeszcze mogła spotkać z Sophie i innymi postaciami stworzonymi przez Rachel Hawkins, gdyż "Dziewczyny z Hex Hall" to pierwsza część cyklu!

Tak jak wspomniałam pozycja bardzo mile mnie zaskoczyła. Spodziewałam się typowej, luźnej "młodzieżówki", a otrzymałam kawał dobrej lektury :D!

Moja ocena: 8/10

Buziaki, Patsy!

Ps. Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Cieszę się, że Morciu też Was urzekł ^^.
Przepraszam, za mój ostatni brak aktywności, ale niestety jestem zawalona obowiązkami ;-(.