niedziela, 18 listopada 2018

Przeczytane, a niezrecenzowane: październik 2018 (Leigh Bardugo, Tessa Dare, Victoria Schwabb, Khaled Hosseini....)


Październik okazał się całkiem zadowalającym miesiącem czytelniczym, mimo, że mało lektur naprawdę mnie zachwyciło. Na szczęście znalazło się kilka dobrych pozycji ;).


Amanda Lovelace "The Witch Doesn't Burn In This One" 6.5/10
Kilka miesięcy temu przeczytałam "The Princess Saves Herself in this One" tej autorki i specjalnie mnie nie oczarował. Postanowiłam jednak spróbować ponownie, i muszę przyznać, że to wydanie podobało mi się o wiele bardziej. Niektóre zawarte w nim utwory, mimo krótkiej formy, naprawdę dały mi do myślenia lub po prostu uderzyły mnie swoją prawdziwością. Do tego sam motyw przewodni pozycji wydawanych przez Amandę Lovelace bardzo mi się spodobał i sprawiła, że z chęcią sięgnę po kolejny tomik.

Nikita Gill "Fierce Fairytales" 8/10
Na tę pozycję natknęłam się dość przypadkowo, przyciągnął mnie do niej intrygujący opis - opowiedziane na nowe znane nam baśnie i legendy. Nie spodziewałam się, że ta pozycja spodoba mi się tak bardzo. Nikita Gill posługuje się pięknym językiem i niesamowicie celnie potrafi wpleść ważne tematy, jak i problemy, z którymi zmagamy się w dzisiejszym świecie do swoich prac. Podczas lektury byłam pod ogromnym wrażeniem talentu autorki, planuję również sięgnąć po inne jej pozycje.


Tessa Dare "The Governess Game" 5/10
Tessa Dare "Say Yes to the Marquess" 5/10
Tessa Dare "When a Scot Ties the Knot"6/10
Tessa Dare "Lord Dashwood Missed Out" 6/10
Szczerze nie zdawałam sobie sprawy, że w tym miesiącu przeczytałam tyle powieści autorstwa Tessy Dare! Po romanse historyczne sięgam od czasu do czasu, kiedy potrzebuję jakiegoś odmóżdżacza, i w tej formie sprawiają się fantastycznie! Wiadomo, nie jest to jakaś wysoka literatura, ale książki nie służą tylko do tego ;). W każdym razie, mimo iż trudno jest mi oceniać te lektury wysoko, Tessa Dare jest moją ulubioną autorką tego gatunku i mogę ją szczerze polecić tym, którzy mają ochoty na coś lekkiego, zabawnego i relaksującego. 


Victoria Schwabb "City of Ghosts" 6/10
To nie moje pierwsze spotkanie z tą znaną autorką. Jakiś czas temu poddałam się w czasie lektury "Mroczniejszego odcienia magii". Z tego powodu dość ostrożnie podchodziłam do tej książki, jednak jej rozmiar, opis jak i tło Edynburga mnie przekonało. I muszę przyznać, że mimo tego iż pozycja ta nie powaliła mnie na kolana, to całkiem dobrze mi się ją czytało. Akcja mnie wciągnęła, a klimat wypełnionego duchami szkockiego miasta został oddany naprawdę świetnie - całe doświadczenie ubarwiło to, że mogłam sobie dokładnie wyobrazić tło fabuły, gdyż miałam przyjemność bycia w Edynburgu. Mimo, iż do porzuconej przeze mnie serii nie powrócę, to z chęcią sięgnę po kontynuację tej powieści :). 


Khaled Hosseini "Sea Prayer" 7/10
Natrafiwszy na tę pozycję, stwierdziłam, że jest ona dobrym sposobem na zapoznanie się z autorem. Khaled Hosseini jest pisarzem amerykańskim, często poruszającym w swoich pozycjach problemy wojny na Bliskim Wschodzie. "Modlitwa do Morza" to książka ilustrowana, kierowana do dzieci. Jej prostota jak i tematyka rozdzierają serce, i mimo iż jest to naprawdę króciutka lektura, wywiera na czytelniku duży wpływ. Jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z tym autorem, polecam sięgnąć po tę pozycję.


Leigh Bardugo "Ruina i rewolta" 8/10
Już od bardzo dawna chciałam skończyć tę serię, i szczerze nie wiem, co mnie tak długo powstrzymywało. W każdym razie, w końcu dokończyłam trylogię Griszy! "Ruina i rewolta" miło mnie zaskoczyła, okazała się świetnym zwieńczeniem serii, co niestety wśród gatunku młodzieżowego fantasy nie zdarza się zbyt często... W każdym razie gorąco polecam tę serię, jak i inne książki Leigh Bardugo, które wypełnione są wspaniale sportretowanymi postaciami, świetnie skonstruowaną akcją oraz prezentują oryginalny i fascynujący świat. Jej dylogia "Szóstka Wron" to jedna z najlepszych serii jaką miałam przyjemność czytać, i jest niejako kontynuacją trylogii Grisza. 



Ignaz Romsics "A Short History of Hungary" 6/10
Historia Węgier to temat, na który mam już jako takie pojęcie. Zobaczywszy jednak tę książkę postanowiłam odświeżyć sobie pamięć. Jej krótka forma, jak i ilustracje sprawiły, że lektura mijała dosyć szybko. Mam jednakże zastrzeżenia względem zawartości - miałam wrażenie, że momentami nie jest zbyt dobrze wyważona. Niektóre okresy były omówione bardziej obszernie, z kolei inne były tylko przedstawiane w liczbach. Rozumiem, że trudno przedstawić ponad tysięczną historię kraju w takiej formie, jednak odnoszę wrażenie, że przeciętny czytelnik sięgający po taką książkę nie jest zainteresowany statystykami. Mogę polecić tę pozycję jako wprowadzenie do tematyki, jednak dla bardziej wymagających czytelników radziłabym szukać gdzie indziej.


Mary Stewart "The Wind Off the Small Isles and The Last One" 5.5/10
O Mary Stewart słyszałam wiele dobrego, więc postanowiłam sięgnąć po jej nowele. Niestety zbytnio mnie nie oczarowały. Okazały się dość przeciętnymi książkami obyczajowymi z elementami kryminalnymi. Nie jestem pewna, czy to kwestia krótkiej formy, czy czegoś innego, ale miałam wrażenia, że fabuła jak i postacie są płytkie oraz pobieżnie zarysowane. Może kiedyś sięgnę jeszcze po jakąś pozycję jej autorstwa, gdyż atmosfera lektury całkiem mi się spodobała, jednak na tę chwilę tego nie planuję.

W tym miesiącu przeczytałam i zrecenzowałam również książkę:
Joanny Kończak "Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice" 9/10

*****

To na tyle! Jak na razie listopad niestety książkowo nie mija dużo lepiej, ale miejmy nadzieję, że uda mi się przeczytać w najbliższym czasie jakąś dobrą lekturę 😅.

Miłego czytania,
Patsy,

sobota, 10 listopada 2018

Joanna Kończak "Kobiety. Badaczki, czempionki, awanturnice" recenzja

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilustracje: Karolina Matyjaszkowicz
Data wydania: 10.2018
Ilość stron: 144

Niezbyt często zdarza mi się sięgnąć po książki przeznaczone dla młodszych czytelników, jednak ta pozycja przykuła moją uwagę swoją okładką jak i tematyką. Po przeczytaniu opisu (co nastąpiło jednak po przestudiowaniu przepięknej oprawy graficznej), byłam przekonana, że lektura ta mi się spodoba. I na szczęście się nie pomyliłam!

Opis:
Wiele je różni, ale łączy jedno: nie dały sobie wmówić, że coś jest niemożliwe. Odkryj losy nadzwyczajnych dziewcząt i kobiet, które odwagą, determinacją czy wiedzą zapisały się w historii, a przy okazji poznaj intrygujące fakty dotyczące świata. 
Jak działała maszyna różnicowa, a Ada Lovelace została pierwszą programistką, choć nie wymyślono jeszcze komputera? Komu zawdzięczamy skalę Apgar, przedszkola Montessori, małą czarną sukienkę, odkrycie ciemnej materii, wynalezienie papierowych filtrów do kawy, wi-fi i wycieraczek samochodowych? Jak kobiety przyczyniły się do lotów w kosmos, walczyły o prawa wyborcze i od kiedy wolno im startować w nowożytnych olimpiadach? Kto był pierwszą reżyserką, a kto zdobywczynią Mount Everestu? 
Przedstawiamy 35 inspirujących bohaterek, a opowieściom o nich towarzyszą fascynujące ciekawostki dotyczące różnych krajów i dziedzin. Wyjątkową formę każdej stronie nadają malarskie ilustracje Karoliny Matyjaszkowicz.

Tym co wyróżnia tę książkę spośród innych o podobnej tematyce, jest to, że autorka poświęca więcej uwagi historycznym i kulturowym aspektom związanym z przedstawianymi bohaterkami. Często prezentując jakąś postać, od razu pojawiało mi się więcej pytań dotyczących jej dokonań, i na szczęście, na kolejnych stronach otrzymywałam na nie odpowiedzi. Joanna Kończak nie tylko bardziej zagłębiała się w jakieś odkrycia, czy tematykę, ale również przedstawiała inne powiązane z nimi osoby - kobiety i mężczyzn, prezentując tym samym bardziej zbilansowany obraz świata, w którym obie płci mogą razem współpracować.

Muszę również przyznać, że opisy i prezentacje bohaterek były wystarczająco rozwinięte, satysfakcjonujące oraz, co najważniejsze, bardzo ciekawe. Niekiedy, czytając książki tego typu, mam wrażenie, że autor traktuje czytelnika zbyt protekcjonalnie. Jednak w przypadku tej lektury, nie odniosłam takiego wrażenie, i nie czułam się jakbym czytała książkę kierowaną  jedynie dla dzieci.



Moją uwagę przykuły bardziej krytyczne elementy opisów niektórych postaci. Oczywiście, autorka nie wybrała nikogo budzącego wielkie kontrowersje, jednak spodobało mi się to, że nie bała się skomentować, albo chociaż przedstawić co bardziej drastycznych momentów czyjegoś życia. Taka prezentacja postaci jest niezwykle ważna - w końcu nie możemy idealizować i tworzyć nieosiągalnych wzorców do naśladowania. Inspiracja jest wspaniałą motywacją, jednak przy zachowaniu realistycznego przedstawienia danych wzorców.

Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o cudownych ilustracjach. Muszę przyznać, że podczas lektury byłam pod ich ogromnym wrażeniem. Są zdecydowanie oryginalne, ale nie nadto dziwne, przykuwają oko, co pozwala na odkrycie wspaniałych detali i napawanie się świetnie dobraną paletą barw. 



Książka ta jest prawdziwym rarytasem, przepiękne ilustracje ze wspaniałymi detalami oraz świetna zawartość merytoryczna czynią ją cudowną lekturą, zwłaszcza dla młodszych czytelników, szukających inspiracji i wzorów do naśladowania. Z łatwością mogę polecić tę książkę, każdej osobie, która chce się dowiedzieć czegoś nowego, pozachwycać się sztuką, czy po prostu szukającej inspiracji w podążaniu za swoimi marzeniami.

Moja ocena: 9/10

Miłego czytania,
Patsy.

wtorek, 9 października 2018

Przeczytane, a niezrecenzowane: wrzesień 2018 (Diana Gabaldon, Colleen Hoover, Rupi Kaur, Matt Haig...)


Wrzesień okazał się niespodziewanie udanym miesiącem czytelniczym. Nie tylko udało mi się przeczytać więcej książek niż się spodziewałam, ale i większość z nich mi się spodobało :D Sukces! Bez dalszych wstępów, oto moje lektury września:


Diana Gabaldon "Obca" 6.5/10
Ta książka czekała na moim regale prawie cztery lata. Jakoś nigdy nie miałam ochoty faktycznie sięgnąć po to tomiszcze. Zmobilizował mnie jednak wyjazd do Szkocji - stwierdziłam, że jak nie teraz, to nigdy! "Obca" okazała się dla mnie całkiem dobrą lekturą, ale niestety nie zawładnęła moim życiem. Próbowałam też na nowo obejrzeć serial, ale i to nie skończyło się sukcesem. Książka ta ciekawie ukazuje realia Szkocji w XVIII, co dla mnie w połączeniu z folklorem i opisem krajobrazu było największym plusem. Dodatkowo, jak na tak dużą książkę, muszę przyznać, że czyta się ją całkiem szybko - autorka unika raczej momentów stagnacji. Najmniej do gustu przypadli mi bohaterowie, niestety z główną postacią - Claire, na czele. Nie byli tragiczni, ale niestety mi nie podpasowali, przez co niezbyt interesowały mnie ich losy. Do tego miałam również kilka problemów z fabułą, których jednak nie mogę tu omówić, ze względu na spoilery ;). Podsumowując, uważam, że jest to dobra lektura dla tych zafascynowanych Szkocją i mających ochotę na historyczny romans, jednocześnie odradzałabym sięgnięcia po tę pozycję bardziej wymagającym czytelnikom.


Colleen Hoover "Ugly Love" 6/10
Będąc na fali czytelniczej postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę Colleen Hoover. "Ugly Love" nie przypadła mi do gustu tak bardzo jak "It Ends With Us", ale nadal była to całkiem dobra lektura. Nie za bardzo spodobała mi się fabuła - niestety zbytnio mnie nie wciągnęła. Jednak ogólnie rzecz biorąc książka ta była dobrą lekturą, i ugruntowała moje zainteresowanie autorką.



Elizabeth von Arnim "Elizabeth i jej ogród" 5/10
Przypadkowo natknąwszy się na tę pozycję postanowiłam po nią sięgnąć, zważywszy, że słyszałam o niej pozytywne recenzje. Niestety, tak jak można domyślić się po tytule, pozycja ta jest o ogrodzie, a temat ten naprawdę mnie nie interesuje. Komentarz społeczeństwa jak i wgląd w życie Elizabeth (również jej późniejsze losy) okazały się dla mnie najciekawszymi elementami, które motywowały mnie do zakończenia lektury. Polecam tę lekturę fanom ogrodnictwa oraz interesującej perspektywy, jednak chciałabym tylko podkreślić, że za dużo się w tej książce nie dzieje ;).


Dalajlama XIV, Tubten Cziedryn "Buddyzm" 5/10
Religie już od jakiegoś czasu mnie interesują. W ramach rekonesansu postanowiłam sięgnąć po książkę o buddyzmie, a ta właśnie pozycja wydała mi się najlepszym kandydatem. Niestety, książka ta jest nafaszerowana faktami, co czyni ją po prostu suchą i nudną. Są w niej ciekawsze momenty, w których autorzy pozwalają sobie na luźniejszy styl i omówienie myśli przewodniej, jednak ogólnie rzecz biorąc lektura ta mnie nie usatysfakcjonowała. Oczekiwałam po niej bardziej filozoficznych rozpraw, a niestety jest to bardziej dokładne przedstawienie systemu wierzeń - mój błąd. Lektury nie żałuję, jednak osobom zainteresowanym bardziej filozofią, niż dokładnym opisem, radzę szukać gdzieś indziej ;).


Shaun Bythell "The Diary of a Bookseller" 8.5/10
Ta książka okazała się fantastyczna! Myślę, że większość oddanych czytelników kiedyś marzyło, albo nadal marzy o posiadaniu własnej księgarni. Shaun Bythell w swojej książce, przedstawia realia spełnienia takiego marzenia, od poszukiwania zamówień, przez zdobywanie nowych książek, po fantastyczną obsługę klienta. "The Diary of a Bookseller" to pozycja pełna humoru, aspektów życia w małym mieście, rzeczywistości prowadzenia średnio dochodowego biznesu oraz rekomendacji ciekawych tytułów. Szczerze polecam tę pozycję każdemu miłośnikowi książek :).

Jak na razie książka ta nie jest dostępna w języku polskim, i nie znalazłam jej również w zapowiedziach :c.


Taylor Jenkins Reid "Evidence of the Affair" 7/10
Nowa nowelka pióra jednej z moich ulubionych pisarek szybko przykuła moją uwagę. Styl autorki, jak i jej sposób tworzenia akcji i bohaterów jest naprawdę świetny. Historia wciąga, pozwala wczuć się w sytuację bohaterów oraz pokazuje zawiłości związków. Mimo, iż pozycja ta nie powaliła mnie na kolana, to nadal z łatwością mogę nazwać ją intrygującą i wciągającą - przez co bez problemu można ją przeczytać przy jednym posiedzeniu. 


Matt Haig "How to Stop Time" 7/10
O tym autorze słyszałam wiele dobrego, a opis tej książki bardzo mnie zaintrygował. Natknąwszy się na nią w księgarni, postanowiłam się skusić. I w żadnym razie nie żałuję. "Jak zatrzymać czas" to intrygująca, oryginalna i poruszająca historia, która uświadamia nam co jest tym, czego człowiek pragnie najbardziej. Szczerze myślałam, tak mniej więcej do połowy książki, że będzie to moja nowa ulubiona pozycja - świetnie wplecione elementy historii, kultury i literatury okazały się wspaniałym dodatkiem, z czasem jednak fabuła objęła trochę inny tor, który już tak bardzo mi się nie spodobał. Nadal jednak muszę przyznać, że lektura ta okazała się fantastyczna, i z chęcią sięgnę po inne książki pisarza :).


John Allison, Lissa Treiman "Giant Days Vol. 4" 6/10
Pod wpływem natchnienia, postanowiłam kontynuować moją przygodę z tą serią. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale czyta się ją bardzo przyjemnie :). Opowieść o życiu młodych studentów, i ich dość podkoloryzowane losy są dobrą rozrywką, którą planuję kontynuować.


Rupi Kaur "Milk and Honey" 5/10
ahhhh, współczesna poezja
naprawdę mnie
nie kręci

A tak poważnie, szczerze nie potrafię docenić współczesnej poezji. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach ludzie zdecydowanie nadużywają tego słowa w odniesieniu do swoich prac. "Milk and Honey" było szybką i momentami nawet ciekawą lekturą, jednak jak widać po ocenie, pozycja ta nie powaliła mnie na kolana. Z chęcią przeczytałabym jakiś esej, albo dłuższą formę autorki, gdyż jedno zdanie, nieważne jak intrygujące, rozłożone na kilka wersów, nie jest dla mnie specjalnie imponujące. Lektura ta jest bardzo szybka, więc jeśli ktoś jest zainteresowany polecam samemu sięgnąć, gdyż wiem, że pozycja ta ma wielu fanów :).

*****

To na tyle! Jak na razie październik również zapowiada się całkiem dobrze :D. 

Miłego czytania,
Patsy. 

sobota, 29 września 2018

Najbardziej wyczekiwane zapowiedzi do końca roku!



Uwielbiam przeglądać zapowiedzi literackie - jest to jeden z moich ulubionych sposobów odkrywania nadchodzących lektur :D. Zauważyłam jednak, że stałam się bardziej wybiórcza jeśli chodzi o ekscytację zapowiedziami, więc ciężko było mi skomponować taki post. Jednak na końcówkę tego roku znalazło się kilka książek, na które naprawdę się cieszę, i z chęcią się dzisiaj nimi podzielę.


"Drzewo życzeń"
Dla dzieci i młodzieży
3.10

Rzadko sięgam po ten gatunek, jednak muszę przyznać, że zagraniczne recenzje skusiły mnie do sięgnięcia po tę książkę. Do tego cudna okładka ^^

Opis:
Zabawna, głęboka i ciepła historia o inności i tolerancji, opowiedziana z zaskakującej perspektywy.

Może drzewa nie umieją żartować, ale bez wątpienia potrafią opowiadać historie. Tę opowiada pewien dwustuletni dąb. Ma na imię Dąb i jest drzewem życzeń – co roku ludzie ozdabiają go skrawkami papieru, szmatkami, czasem nawet skarpetkami. Każda taka ozdoba to czyjeś marzenie.
Razem ze swoją przyjaciółką wroną Bongo i innymi zwierzętami, które żyją w jego dziuplach i gałęziach, Dąb czuwa nad okolicą. Mogłoby się wydawać, że nic już go nie zaskoczy. Ale pewnego dnia do jednego z domów przy jego ulicy wprowadza się rodzina z zagranicy. Nie wszyscy życzliwie ją witają. Wkrótce wydarza się coś, co sprawi, że Dąb złamie najważniejszą zasadę wszystkich roślin i zwierząt i… przemówi do ludzi. [link]


Mark Lawrence "Szara siostra" 
Fantasy
12.10
"Czerwona siostra", czyli pierwsza część tej serii bardzo mi się podobała. Fantasy, zakon zabójczyń oraz akademickie tło, dają wyjątkowo ciekawy efekt. Do tego również wciągająca akcja i mamy naprawdę dobrą lekturę. Mam nadzieję, że kontynuacja nie zawiedzie!


Marta Dymek "Nowa Jadłonomia"
Kulinaria 
17.10

Przepisy Jadłonomii już wielokrotnie sprawdzałam, i zawsze okazywały się warte przygotowań :D. Jej pierwszą książkę już mam i z chęcią używam, jednak z jakiegoś powodu nie sięgnęłam jeszcze po jej nowszą pozycję - to nie jest premiera książki, tylko jej nowe wydanie. Tak czy siak, myślę, że już czas sięgnąć po nowe inspiracje :).


"Królowie Wyldu" 
Fantasy
30.10

Również o tej pozycji słyszałam wiele dobrego, i stwierdziłam, że sama z chęcią się przekonam, czy peany są uzasadnione ;). W końcu, fantasy nigdy nie za wiele!

Opis:
Clay Cooper i członkowie jego grupy niegdyś zasłynęli jako najokrutniejsi najemnicy, najlepsi z najlepszych w tej części Wyldu. Dni ich chwały dawno przeminęły, a oni sami oddalili się od siebie, rozpili się, przytyli i zestarzeli. Pewnego dnia na progu Claya pojawia się jego dawny kompan, Gabriel. Prośba, z którą przybywa, dotyczy misji, jakiej może się podjąć tylko ktoś bardzo odważny bądź bardzo głupi.

Córka Gabriela, Rose, została uwięziona na drugim końcu świata w mieście, które oblega chmara potworów nazywanych hordą z Wyldu. Aby dotrzeć pod mury miasta i pokonać hordę, reaktywowana Saga musi rozprawić się z kanibalami, żądnymi zemsty bogami oraz niedającą im chwili wytchnienia łowczynią głów. Nadchodzi pora, by przywrócić Sagę do życia. [link]


"Wszystkie nasze obietnice"
Literatura obyczajowa
14.11

Jeszcze kilka miesięcy temu zapowiedź ta zostałaby przeze mnie kompletnie zignorowana, jednak (co nie zdarza się często), autorka ta wróciła na moją listę poczytnych autorów. Mam nadzieję, że już z niej nie zniknie i lektura okaże się świetna :D.

Opis:
Idealna miłość.

Nieidealni ludzie.

Quinn i Graham przysięgali sobie miłość, wierząc, że wspólnie poradzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu. Ma to upamiętniać szkatułka, którą Graham podarował ukochanej w dniu ślubu.
Przez kilka następnych lat wzajemne przyrzeczenia stają się źródłem rozczarowań. W życiu małżonków zaczyna królować rutyna, a marzenia o założeniu rodziny stają się nieosiągalne. Oddalający się od siebie Quinn i Graham zaczynają wątpić w sens swojego związku.
Przyszłość ich małżeństwa kryje się jednak w śladach z przeszłości zamkniętych w szkatułce – pod sekretami, błędami i niedopowiedzeniami...

Historia Quinn i Grahama rozpoczyna się w momencie, gdy oboje rozstają się ze swoimi partnerami. Czy taki los spotka również ich związek? [link]


María Hesse
Biografia/ Dla dzieci i młodzieży
21.11

Frida Kahlo interesuje mnie już od jakiegoś czasu. Jest to jednak takie zainteresowanie z daleka. Przy okazji przeglądania zapowiedzi, książka ta przykuła moją uwagę (okładka jest fascynująca!) i stwierdziłam, że sięgnięcie po tę pozycję byłoby dobrą okazją do lepszego zaznajomienia się ze znaną artystką :)

Opis:
Ilustrowana biografia jednej z największych artystek w dziejach świata. Frida Kahlo żyła pełnią życia, w zgodzie ze swoją bezkompromisową osobowością. Jej malarstwo to krew i cierpienie, ale także zabawa i kolor. Była wojowniczką, która nie wahała się stawić światu czoła, namiętną kobietą, która nie godziła się na życie w cieniu swojej wielkiej miłości – Diego Rivery – i walczyła o spełnienie swoich marzeń. Frida chciała przeżywać intensywnie zarówno nieszczęścia, jak i radości, które oferował jej los. To w tym uporze tkwiła jej prawdziwa siła. Ta książka to zainspirowany przeżyciami owej ikonicznej meksykańskiej malarki przepiękny i barwny spacer przez jej życie i dzieło. [link]

*****

To na tyle! Jestem ciekawa, czy do końca roku jeszcze coś nowego przykuję moją uwagę (prawdopodobnie tak ;).

Miłego czytania,
Patsy.