niedziela, 19 lutego 2017

Najbardziej wyczekiwane zapowiedzi! 1/17



Muszę przyznać, że jestem dość podekscytowana następnymi miesiącami, gdyż światło dzienne ujrzy wiele pozycji, których nie mogę się doczekać :D. 
Bez zbędnych wstępów, przedstawiam pozycje, których wyczekuję, a które zostaną wydane w najbliższych kilku miesiącach (głównie marcu):


Renee Ahdieh "Gniew i świt" - 1.03
Fantasy

Książka ta jest bardzo popularna, planowałam sięgnąć po oryginalną wersję, jednak nie byłam wystarczająco zmotywowana ;P. Teraz już nie mam wymówek i z pewnością sięgnę po tą pozycję w przyszłym miesiącu :D


Rupi Kaur "Mleko i miód" - 1.03
Poezja

Po poezję sięgam niezwykle rzadko - po prostu nie jestem fanką. Jednak o tej pozycji słyszałam wspaniałe opinie, a niektóre utwory, które czytałam w internecie są w rzeczywistości bardzo przystępne. Cieszę się, że książka ta zostaje wydana po polsku (wydanie angielskie jest dość drogie :/), jednak przed zakupem planuję porównać tłumaczenie z oryginałem.


Neil Gaiman "Mitologia nordycka" - 1.03
Fantasy

Jak na razie miałam styczność z Neilem Gaimanem tylko w opowiadaniach, jednak słyszałam dość mieszane opinie na temat jego stylu. Może mitologia nordycka nie jest na szczycie moich zainteresowań, ale chciałabym się dowiedzieć o niej trochę więcej :). Z zakupem pewnie trochę sie wstrzymam i poczekam na więcej recenzji ;).


Brian Staveley "Ostatnia więź" - 21.03
Fantasy

Jest to finał trylogii "Kroniki nieciosanego tronu", którego nie mogę się doczekać ;D. "Miecze cesarza" (I część) jest jedną z moich ulubionych książek fantasy, "Boski ogień" (II część) nadal czeka na półce, jednak już niedługo temu zaradzę :). Mam nadzieję, że się nie zawiodę i z ogromną chęcią sięgnę po tę pozycję!



J. K. Rowling "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" - 15.03
Fantasy

Szczerze nie wiem, czy sięgnę po tę pozycję, gdyż słyszałam, że nie odbiega od filmu, ani nie daje nam jakiś ciekawostek etc. Pożyjemy, zobaczymy ;). Okładka za to jest świetna!


Sarah J. Maas "A Court of Wings and Ruin" - 2.05
Fantasy

W stosunku do tej serii mam dość mieszana uczucia, nie jest to również najlepsza literatura jaką czytałam, jednak jestem wystarczającą ciekawa, żeby przeczytać ten finał. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie, chociaż muszę przyznać, że moje oczekiwania nie są wygórowana ;P.

*****

Oczywiście jest wiele świetnych zapowiedzi w nadchodzących kilku miesiącach, jednak postanowiłam się skupić na tych najbardziej mnie interesujących ;D, robiąc tą listę zorientowałam się też, że jestem dość monotematyczna jeśli chodzi o gatunki, jednak nie jest mi z tego powodu przykro ;P.

Miłego czytania,
Patsy.

niedziela, 12 lutego 2017

Siri Pettersen "Evna" recenzja

Przekład: Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Data wydania: 01.2017
Ilość stron: 528
"Krucze pierścienie" tom 3 
(na 3)

Kończenie serii zawsze niesie ze sobą ekscytację, ale i swojego rodzaju niepewność. Zwłaszcza w przypadku książek, które nam się podobają i często zaskakują. Chcemy się wybrać na tę ostatnią podróż, jednak obawiamy się, że nie przypadnie nam ona do gustu, kompletnie odbiegnie od naszych oczekiwań... Całe szczęście, nie musiałam długo przechodzić przez te filozoficzne rozważania, gdyż "Evna" w żadnym razie mnie nie zawiodła, Siri Pettersen wprawiła mnie wręcz w zdumienie utrzymywaniem świetnego poziomu od samego początku do końca.

Opis:
Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. 
Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. 
Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu i twój los wyznacza początek końca.
Evna to trzeci – po Dziecku Odyna i Zgniliźnie - i ostatni tom cyklu. Spektakularny finał, poruszający kwestię korzeni, władzy i pychy.

Recenzje książek tej trylogii wymagają pewnych powtórzeń, gdyż ich największe zalety nadal są takie same. Co najwyżej, mogę przyznać, że wraz z każdą pozycją coraz bardziej imponujące. Zacznijmy od mojego ulubionego elementu, czyli bohaterów. Narracja Hirki oraz Rimiego zafascynowała mnie od samego początku (z minimalną przewagą perspektywy Hirki ;). Jednak nie tylko o nich jest mowa! Portrety postaci w tych pozycjach są wspaniałe - naprawdę. Autorka świetnie przedstawia nam rozwój bohaterów, ich emocje oraz szersze spektrum zachowań które pozwala na lepsze ich zrozumienie. Dzięki temu czytelnik ma szansę sam ocenić postać, albo po prostu poznać jej motywy. Bardzo mi zaimponowało to, że bohaterowie byli bardziej skomplikowani niż czarno-białe modele literackie. 

Siri Pettersen ma niesamowity talent do przyciągania czytelnika i wciąganiu go w stworzony przez siebie świat. Co w przypadku książek fantasy, nie jest takie proste - tyle przecież trzeba nakreślić, napracować się, wytłumaczyć, jednak w tym wydaniu odbyło się to bezboleśnie. A trzeba zaznaczyć, że świat(y) przedstawiony w tych pozycjach jest naprawdę niesamowity - dość skomplikowany, różnorodny oraz niezwykle ciekawy. Sposób w jaki wszystko się łączy i przeplata w tej pozycji jest imponujące, pozwala nam dostrzec pracę i wizję autorki od samego początku. 

Do fabuły też trudno się przyczepić ;P. Zaskakująca, wciągająca i dobrze wyważona, czyni lekturę bardzo przyjemną, a jednocześnie ekscytującą. Jedynie zakończenie trochę mnie zdezorientowało. Nie zrozumcie mnie źle, było naprawdę świetne - niczego mi nie zabrakło (chociaż oczywiście chciałoby się trochę więcej), jednak pewne momenty opisu tego co robi Hirka (omijam spoilery!) były bardzo poetyckie, a przez to odbiegały od dotychczasowego stylu, jednocześnie było to coś innego. Ta perspektywa pozostawiła we mnie po prostu mieszane uczucia, jednak nie wpłynęło to za bardzo na moją ogólną ocenę.

"Evna" jest idealnym zwieńczeniem trylogii "Krucze pierścienie". W żadnym razie nie zawodzi, jest za to wspaniałą rozrywką i ciekawą przygodą. Imponujący świat oraz bohaterowie, sprawiają, że pozostaje tylko mieć nadzieję na kolejne świetne książki Siri Pettersen.

Moja ocena: 8.5/10

*Recenzja III tomu.

Miłego czytania,
Patsy.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Przeczytane, a niezrecenzowane: styczeń 2017 (Sarah J. Maas, "Crooked Kingdom", Jane Eyre, Lisa Kleypas, J. K. Rowling...)

Rok ten zaczął się bardzo dobrze :D. Przeczytałam w styczniu jedenaście pozycji, z których większość przypadła mi do gustu. Ulubieńcem zdecydowanie zostaje "Crooked Kingdom" Leigh Bardugo. Świetną rozrywką okazały się również historyczne romanse Lisy Kleypas. W pierwszym miesiącu roku, sięgnęłam również po dwa klasyki, z czego jestem bardzo zadowolona :).



Leigh Bardugo "Crooked Kingdom" 9/10

Ahhhh, co za cudo! "Six of Crows" była jedną z moich ulubionych książek roku 2016, a ta z pewnością znajdzie się na tegorocznym zestawieniu. Leigh Bardugo jest prawdziwym geniuszem - jej bohaterowie, fabuła oraz stworzony świat naprawdę imponują i nadają bardziej młodzieżowej fantastyce zupełnie nowy wymiar. Ta książka była wszystkim czego oczekiwałam oraz wszystkim, czego nie wiedziałem, że oczekuję! Absolutnie fantastyczna lektura :D. Mam tylko nadzieję, że czeka nas jeszcze ponowne spotkanie z tymi (najwspanialszymi) bohaterami w przyszłości.

Polskie wydanie tej pozycji ujrzy światło dzienne w marcu.



Sarah J. Maas "Królowa cieni" 7/10

W końcu sięgnęłam po tę kontynuację! Muszę przyznać, że szczerze obawiałam się, czy przypadkiem srogo się nie zawiodę, gdyż trzeci tom specjalnie nie przypadł mi do gustu. Jednak kiedy przestałam oczekiwać po tych książkach cudów, przyjemność z lektury proporcjonalnie wzrosła :D (są one po prostu dość specyficzne i trochę problematyczne pod względem fabuły i bohaterów). "Królowa cieni" okazała się przyjemną i rozrywkową lekturą, która trochę roziskrzyła moje zainteresowanie tą serią. Na tę chwilę planuję sięgać po kolejną część ;).



Charlotte Brontë "Dziwne losy Jane Eyre" 7.5/10

Tę pozycję chciałam przeczytać już od lat, gdyż słyszałam o niej wspaniałe opinie. I mimo iż, nie zaliczę się do grona absolutnych fanów, muszę przyznać, że książka ta bardzo mi się podobała. Główna bohaterka bardzo przypadła mi do gustu - była silna, racjonalna i potrafiła trzymać się ważnych dla niej wartości - czego nie spotyka się zbyt często w klasykach tej epoki. Fabuła była absorbująca oraz (momentami) zaskakująca. Do gustu bardzo przypadła mi również świetna narracja oraz język - jak na klasyk książkę tę czytało się naprawdę lekko i przyjemnie. Zakończenie mimo iż było zadowalające, pozostawiło we mnie pewien niedosyt, w stosunku do całej pozycji, miałam wrażenie, że było za proste, jednak szczerze nie wiem co innego miałoby mnie zadowolić ;). Z pewnością sięgnę po tę lekturę w przyszłości, gdyż mam wrażenie, że można ją czytać na wiele sposobów.



Lisa Kleypas "Sekrety letniej nocy" 6.5/10
Lisa Kleypas "Jesienne zauroczenie" 5/10
Lisa Kleypas "Zimowy ślub" 7/10
Lisa Kleypas "Scandal in Spring" 6.5/10

Ta seria mimo iż momentami problematyczna, okazała się wspaniałą i wciągającą rozrywką. Największym jej plusem jest według mnie świetna przyjaźń między bohaterkami (każda z książek skupia się na jednej z nich), które pomagają sobie w najważniejszym kobiecym zadaniu epoki: znalezieniu sobie dobrze sytuowanego męża. Te pozycje są lekkie, zabawne i pełne ciepłego romansu, a dodatkowo mają wspaniały klimat, dzięki bardzo dobrze przygotowanemu tłu historycznemu. Moją ulubioną pozycją była trzecia część z Ivy w roli głównej, najmniej do gustu przypadła mi z kolei część druga. Jak na razie nie planuję sięgać po inne książki autorki (ten maraton trochę wyczerpał moją romansową cierpliwość ;), jednak z pewnością w przyszłości spotkam się z nią ponownie.

Elle Kennedy "Układ" 2.5/10

Ehh... Co to była za nieprzyjemność -.-. Szczerze nie wiem dlaczego po prostu nie przestałam czytać tej pozycji. Po świetnej serii Kylie Scott, stwierdziłam że niektóre romanse może i są dla mnie, jednak "Układ" zdecydowanie do nich nie należy. Beznadziejne postacie, a między nimi brak komunikacji (czego nie cierpię w romansach), do tego jeszcze nudna fabuła dały wspaniałą mieszankę przemęczenia i niesamowitą radość z dobrnięcia do ostatniej strony. Ostatnim gwoździem do trumny było wymuszone poczucie humoru i żarty na siłę, w naprawdę nieśmiesznym wydaniu.  Jeśli ktoś ma ochotę na przyjemny romans, radzę szukać gdzie indziej.


J. K. Rowling "Short Stories from Hogwarts of Heroism, Hardship and Dangerous Hobbies" 7/10

Ta dość krótka pozycja bardzo przypadła mi do gustu :). Bardzo miło było powrócić do postaci z "Harry'ego Pottera" i dowiedzieć się o nich czegoś więcej (w tej pozycji była mowa m.in. o profesor McGonagall oraz Remusie Lupinie). Te krótkie historyjki czyta się bardzo szybko i z przyjemnością. Z tego co się orientuję, na tę chwilę pozycja ta jest dostępna jako ebook na międzynarodowych stronach internetowych (jak Amazon).



Malcolm Gladwell "Błysk! Potęga przeczucia" 6/10

Po udanej lekturze "Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu" kilka lat temu, wiedziałam że z czasem sięgnę i po tę lekturę. Niestety "Błysk!" wypadł w porównaniu dość mdło. Z większości aspektów poruszanych w tej pozycji już zdawałam sobie sprawę i nie odniosłam wrażenia, że autor odkrywa przede mną jakieś niesamowite sekrety. Mimo wszystko była to ciekawa lektura, która po prostu nie powaliła mnie łopatki. 



J. D. Salinger "Buszujący w zbożu" 3.5/10

Tego klasyku nie trzeba nikomu przedstawiać. Już od dłuższego czasu chciałam się za niego zabrać, jednak dopiero teraz chwila ta nadeszła. Jak łatwo można z mojej oceny wywnioskować pozycja ta niezbyt przypadła mi do gustu. Wywoływała we mnie dość niekomfortowe uczucia, często mnie obrzydzała, a główny bohater irytował. Wrażenia jakich doświadczyłam podczas lektury, były podobne do tych ze "Szklanego kloszu" Sylvie Plath. Jednocześnie jednak dostrzegam, że gdybym książkę tę przeczytała będąc w gimnazjum, spodobałaby mi się ona o wiele bardziej. 

*****

Jak na razie luty pod względem czytelniczym idzie dość powoli, ale mam nadzieję, że sytuacja taka nie potrwa długo ;).

Miłego czytania,
Patsy.

niedziela, 29 stycznia 2017

Najlepsze okładki #2

Mimo iż nie oceniam książek po okładkach (zainteresowanie nimi to już inna sprawa ;), to bardzo podziwiam i doceniam pracę artystów tworzących wspaniałe okładki. Dlatego też z chęcią podzielę się z Wami moimi kolejnymi ulubieńcami :D.

                          Dominik Bronik                             
       (pojawił się już w poprzednim zestawieniu :)                          Projekt serii: Krzysztof Rychter


Ilustracja: Thomas Walker oraz John Bartlett. Projekt okładki: Thomas Walker oraz Rich Deas


    Ilustracja: Micheal O. Projekt okładki Rich Deas



                                                                           Jackie Morris


*****

Zaznaczę tylko, że nie jestem w 100% pewna, czy podałam odpowiednich artystów - czasami jakieś projekty są wtórne, a czasami są one tworzone przez zespoły twórców, więc mimo moich najszczerszych intencji mogą się tu pojawić błędy ;).

Poprzedni post o tej tematyce klik

Miłego czytania,
Patsy.