sobota, 21 listopada 2020
Klasyki, które czyta się z czystą przyjemnością
niedziela, 15 listopada 2020
Bookstagram
Dzisiaj tylko króciutki post, aby zaprosić Was na mojego bookstagrama :).
Swoją obecność tam dopiero zaczęłam, jednak prezentowanie i eksponowanie
pojedynczych książek z mojej kolekcji bardzo mi się spodobało!
Moja obecność na nim będzie również częstsza niż tu, na blogu,
więc również z tego powodu zapraszam :).
instagram: @mojregalzksiazkami
Miłego czytania (lub oglądania nowego sezonu The Crown ;)!
sobota, 7 listopada 2020
TBR końcoworoczny - czyli co planuję przeczytać do końca roku
Fakt, że do końca roku zostały niecałe dwa miesiące jest po prostu absurdalny. Naprawdę dochodzi tu do jakichś załamań czasoprzestrzeni!
W każdym razie... Moje czytelnicze plany pomagają mi się lepiej pogodzić z upływem czasu, i dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moim "top 8" - książkami i celami, które chciałabym odhaczyć do końca roku 2020.
1. Ostatni tom Wiedźmina
Nadszedł ten czas... Po kilku latach muszę już dokończyć czytanie tej serii 😅. Już teraz wiem, że moją ulubioną serią się nie stanie, jednak chciałabym ładnie sobie zwieńczyć to doświadczenie, i przestać prosić o brak spoilerów przy rozmowach ze znajomymi.
2. Charles Dickens "Klub Pickwicka"
Ta książka jest na liście ze względu na jedno z tegorocznych wyzwań - przeczytanie najstarszych książek na moim regale. Kupiłam ją w 2018 roku, i chciałabym odhaczyć ją z mojej listy przed końcem roku.
Raz już próbowałam ją przeczytać, dlatego mam pewne obawy, jednak czas zagryźć zęby i spróbować raz jeszcze!
3. Brandon Sanderson "Bohater wieków"
Kolejna seria, którą chciałabym w końcu dokończyć. Tę książkę akurat już zaczęłam... Niestety na razie nie mogę się jakoś zagłębić w fabułę, mam jednak nadzieję, że z czasem bardziej mnie wciągnie :).
4. Przeczytać coś ponownie
Z wracaniem do swoich ulubieńców mam ogromny kłopot. Praktycznie nigdy tego nie robię! Chciałabym jednak chociaż jedną książkę w tym roku przeczytać ponownie. Stawiam na "Błękitny zamek" Lucy Maud Montgomery, jednak zobaczymy w jakim będę nastroju ;).
5. Sherry Argov "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"
Tutaj powód jest dość banalny - chciałabym po prostu tę książkę dokończyć. Czytałam ją podczas wakacji na moim telefonie i po powrocie została zapomniana. Zawartość była całkiem ciekawa, więc z chęcią przeczytam ją do końca.
6. Jorge Luis Borges "Fikcje"
O "Fikcjach" pisałam już w ostatnim poście - opowiadania pisarza tak mnie zauroczyły, że postanowiłam od razu nabyć większy zbiór. Mam jednak pewien problem - mianowicie obawiam się, że moje oczekiwania są za wysokie. Chciałabym się rozkoszować lekturą, dlatego próbuję się przygotować na dobre doświadczenie (nie od razu niesamowicie wspaniałe i zwalające z nóg).
7. Michel Houellebecq "Uległóść"
Ta pozycja już od kilku miesięcy patrzy na mnie zachęcająco z półki. I mimo jej raczej niewielkich rozmiarów oraz intrygującej fabuły czuję się przez nią trochę onieśmielona. Dlatego dołączyłam ją do tej listy - żeby w końcu się przełamać.
8. Polski pisarz (nie Sapkowski)
W tym roku przeczytałam dość sporo (jak na moje statystyki) książek polskich pisarzy, chciałabym jednak ten "słupek" trochę podwyższyć. Na półce czekają "Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji" autorstwa Ludwiki Włodek, i pewnie to one pozwolą mi na odhaczenie tego punktu.
*****
To na tyle! Oczywiście nie są to jedyne książki, które chciałabym przeczytać do końca roku, jednak będzie mi bardzo przyjemnie odhaczać jej z mojej mini listy :).
Zapraszam na mojego instagrama - @mojregalzksiazkami
Miłego czytania!
sobota, 31 października 2020
Przeczytane, a niezrecenzowane: październik 2020 (Wiedźmin, Bezświt, The Lives of Saints, Sontag, Baldwin, Cioran, Czechow, Persepolis...)
Halo, halo? Dzień dobry! Przychodzę dzisiaj tutaj, aby porozmawiać o książkach przeczytanych przeze mnie w październiku. Co bardziej uważani, zauważą, że trochę czasu mnie tutaj nie było... Niestety przez jakiś czas straciłam pasję do tego projektu, muszę jednak przyznać, że ostatnio wena opanowała mnie ze zdwojoną mocą :).
Październik okazał się niezwykle przyjemnym miesiącem czytelniczym. Większość lektur było prawdziwą przyjemnością! Dlatego bez dalszego wstępu, zapraszam do czytania.
Jorge Luis Borges "The Garden of Forking Paths" 4/5
Ta mała książka zawiera kilka opowiadań tego znanego argentyńskiego pisarza. Całkowicie mnie one oczarowały! Borges ma niesamowity talent do wprowadzania czytelnika w zupełnie inny, magiczny wręcz świat, a obcowanie z jego twórczością jest czystą przyjemnością. Na półce już czekają "Fikcje", więc jeszcze z pewnością o nim tutaj usłyszycie :).
Edith Wharton "Wiek niewinności" 4/5
Kolejna wspaniała książka tego miesiąca :). Już dawno tak dobrze się nie bawiłam, czytając "klasyk". Edith Wharton pisze lekko, a jej sposób prowadzenia akcji jest bardzo absorbujący. Chcąc nie chcąc przywiązujemy się do jej postaci, które przez świetnie zarysowany portret po prostu same stają nam przed oczami. Dodatkowy komentarz na temat amerykańskiego społeczeństwa końca XIX wieku był niezwykle ciekawy. Z pewnością sięgnę po kolejną książkę tej autorki.
Andrzej Sapkowski "Wieża Jaskółki" 3/5
Aż trudno uwierzyć, że nadal męczę się z tą serią! Zastanawiałam się, czym może to być spowodowane i najbliższe prawdzie wydaje mi się zawyżenie oczekiwań. Tyle dobrego słyszałam o tej serii, że po prostu trudno mi ją traktować z dystansem... Wracając do tej konkretnej części - nie było źle, akcja się toczy, postacie są ciekawe, elementy wszelakich mitologii świetnie urozmaicają, jednak wiem, że wielką fanką tej serii nie zostanę. Z łatwością mogę dostrzec, co w niej przyciąga rzesze fanów, i niezmiernie cieszy mnie jej sława. Nie zmienia to jednak faktu, że ja się w niej nie zakochałam ;).
Ponowne spotkanie z Cioranem mogę uznać za odbyte. "Zarys rozkładu" miał swój intrygujący początek jak i świetne momenty, jednak po jakimś czasie łatwo było przewidzieć poglądy autora, któremu nic nie pasuje, i który wszystko neguje (uwaga, to jest ogromne uproszczenie). Jednak dla tych wybranych fragmentów warto było zapoznać się z tą lekturą, gdyż przez prowokacyjne myśli Ciorana, czytelnik dość łatwo może wzbudzić w sobie jakąś reakcję, wykrystalizować własne spojrzenie.
Mimo iż książka ta niekoniecznie mi się spodobała, w przyszłości prawdopodobnie wrócę do twórczości tego ciekawego (i z pewnością oryginalnego) filozofa.
*****
Muszę przyznać, że dawno już nie miałam tak dobrego miesiąca czytelniczego - świetne książki ulubionych autorów lub takich, z którymi już od dawna chciałam się poznać bliżej naprawdę pozwoliły mi utrzymać się w jako takim pozytywnym humorze.
Przynajmniej w obecnej sytuacji światowej możemy liczyć na literaturę 💗
Przy okazji chciałam się również podzielić z Wami informacją, że będę próbowała swoich sił także na instagramie - zapraszam :).
Miłego czytania!















