niedziela, 1 maja 2011
Ally Condie "Dobrani" ("Matched")
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Data wydania: 8 marca 2011r.
Ilość stron: 352
Wszyscy z nas chyba wiedzą jak trudno jest w dzisiejszych czasach stworzyć książkę fantasy nie tylko świetnie napisaną, wciągającą, ale przede wszystkim z jakimś nowym motywem, światem. Ally Condie stworzyła pozycję, która odpowiada wszystkim tym punktom, ale również porusza, gdyż bohaterowie, którzy żyją pod ciągłą kontrolą i mają dyktowane zasady życia, kojarzą mi się z ,do dziś istniejącą w niektórych krajach, dyktaturą. Jako osoba żyjąca w wolnym kraju, która może dokonywać własnych wyborów, muszę przyznać, że scenariusz jaki przedstawia nam autorka jest straszny, ale również i odrobinę prawdopodobny, ponieważ światem coraz bardziej zawłada technologia jaki i precyzowane są często nasze gusta. Pozorne szczęście, ład i narzucone posłuszeństwo, nie dadzą ludziom szczęścia, myślę, że tak mogę zinterpretować motyw tej pozycji
Cassia odczuwa, że brakuje jej czegoś w życiu. Wolności. Zadaje sobie wiele pytań, na które nie otrzymuje odpowiedzi, czuje niechęć do system, który nie pozwala jej być z tym kim chce oraz zdaje sobie sprawę z tego jak ogromną kontrole, roztacza nad nią Społeczeństwo. Dziewczyna powoli zaczyna się buntować, zaczynając od drobnych wykroczeń, a kończąc na występkach, które mogą skutkować tragedią dla całej jej rodziny oraz znajomych. Nie tylko Cassia zaczyna wątpić. Dołączają się do nie powoli jej przyjaciele oraz rodzina, dostrzegając nieszczęśliwe skutki ścisłej kontroli. Do walki również motywuje ją miłość, która nie może istnieć w systemie w zaplanowanym przez innych życiu dziewczyny. Cassia powoli zaczyna dostrzegać błędy w budowie Społeczeństwa i stara się je jak najlepiej wykorzystać, próbując jednocześnie chronić tych których kocha.
Już od początku czytania tej lektury, można stwierdzić, że pomimo lekkiego stylu pisania autorki jak i ciekawej akcji, książka ta porusza ciężki temat. Rozstrzyga nam granice kontroli władzy nad obywatelem. Rządzący próbują za wszelką cenę zawładnąć swoimi podwładnymi. Do pewnego momentu Cassi wydaje się, że wiedzie wspaniałe życie, a jej przeznaczeniem jest wypełnić wolę Społeczeństwa, jednak z czasem wraz z absurdalnymi i niemiłymi ruchami ze strony władzy, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie tak chce funkcjonować. Mimo, że wie ile będzie kosztował ją jak i jej bliskich bunt jak i najmniejsze jego przejawy, decyduje się na powolne stawianie czoła rządowi, który może przewidzieć, prawie każdy ruch dziewczyny.
Miłość. Również i ten ważny akcent został przewidziany w życiu Cassi. Kiedy na bankiecie wyboru dowiaduje się, że jej najbliższy przyjaciel zostanie jej partnerem na zawsze, wypełnia ją nieopisywana radość. Kiedy jednak w systemie zachodzi pomyłka i dziewczyna spogląda na zdjęcie twarzy osoby, która wcale nie powinna się tam znaleźć, nachodzą ją wątpliwości, co do uczuć, które darzy ludzi ją otaczających. Czy i ten "błąd" był przewidziany przez Społeczeństwo, które przecież jest nieomylne, i któremu, podobno, zależy na szczęściu dziewczyny? Pytania te nachodzą główną bohaterkę. Poczucie woli buntu, szczęścia jak i miłości mieszają się w głowie Cassi. Dziewczyna, mimo młodego wieku podejmuje odważne decyzje, w miarę możliwości stawia czoło władzą, żeby spełnić obowiązek płynący z serca.
Książka "Dobrani" opowiada nam jednocześnie piękny jak i tragiczny moment w życiu młodej osoby, która skazana na porażkę, próbuje ze wszystkich sił zapewnić szczęście sobie i innym. Pozycja ta również uczy. pozwala nam dostrzec swobodę jaką mamy w dzisiejszych czasach, choć czasem zdaje się nam, że jej granice zanikają, ukazuje nam również nasze ludzkie słabości, bierność w stawianiu oporu w zanadto rozszerzonej kontroli innych osób nad nami oraz niechęć w zmienianiu rzeczy tylko z pozoru dla nas dobrych, ponieważ boimy się wyrazić własne zdanie, czy stanąć w swojej czy cudzej obronie.
Pozycja ta głęboko zalęga się w naszych myślach i uważam, że będzie to lektura do której, nie tylko w momentach słabości, będę zaglądać.
Moja ocena 8,5/10
Pozdrawiam, Patsy :-)
wtorek, 26 kwietnia 2011
Laurie Faria Stolarz "Dotyk. Śmiertelny sekret" ("Deadly Little Secret. A Touch novel")
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Tłumaczenie: Edyta Skrobiszewska
Data wydania: 23 lutego 2011r.
Ilość stron: 272
Cykl/Tom w cyklu: Dotyk. Tom 1.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić książkę, która wzbudziła moje zainteresowanie poprzez swoją śliczną okładkę! Oczywiście nie tylko tym, zainteresowała mnie bardzo jej zapowiadana w opisie treść. Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że jest to pozycja z gatunku fantasy, który, jak wiadomo, w zastraszającym tempie rodzi nowe tytuły. Oryginalność, jest więc pierwszym krokiem do sukcesu. Autorce zdecydowanie udało się go osiągnąć poprzez połączenie kryminału, thrillera, romansu oraz już wspomnianej fantastyki w książkę, która niekiedy przeraża, wywołuje śmiech, wzrusza czy mąci nam w głowach. Z pewnością nie tego spodziewałam się po krótkim zapoznaniu się z nią, zostałam więc pozytywnie zaskoczona.
Camelia jest w niebezpieczeństwie. Dziewczyna dowiaduje się tego od Bena - chłopaka, który dopiero co przyjechał do jej miasta. Informacja tą potwierdzają listy z pogróżkami, zdjęcia z ukrycia, które Camelia otrzymuje. Nie wie ona jednak czy może zaufać Benowi, gdyż jest on głównym podejrzanym w śmierci swojej byłej dziewczyny, w sprawie tej został on uniewinniony, ale zeznania świadków jak i opowieści nowych znajomych świadczą przeciwko jego niewinności. W dodatku dziewczyna ma ochotę zbliżyć się do niego, powstrzymuje ją w tym jej przyjaciółka sugerując, że to on może być prześladowcą.
Już na pierwszych stronach, bardzo spodobało mi się to, że główna bohaterka nie ukrywa niczego przed swoimi przyjaciółmi. Niebezpieczna sytuacja, która rodzi się już na początku tej pozycji, jest relacjonowana z ust Cameli prawie od razu do Kimmie. Sprawia to, że bohaterka nie staje się jakimś zamkniętym w sobie odludkiem , lecz ma wsparcie przyjaciół, które pomaga jej w sytuacjach podbramkowych. Nawet tajemniczy Ben, pomaga dziewczynie uporać się ze strachem w niebezpiecznych momentach.
Rzeczą, która wyróżnia tą książkę jest brak wampirów, wilkołaków i innych nadprzyrodzonych stworzeń. Motywem fantastycznym jest w tej pozycji pewien dar. Charakteryzuje się on tym, że poprzez dotyk można poznać część historii jakiejś osoby. Ma on również swoje złe strony. Jego posiadacz może czasem zatracić się i stracić panowanie nad sobą, przez co korzystanie z tytułowego dotyku jest utrudnione.
"Dotyk. Śmiertelny sekret" to fantastyczna książka, która dodatkowo wzbudza w nas niekiedy strach. Włamania do domu, porwania, psychiczni bohaterowie... W dodatku dobre oddanie emocji bohaterki sprawiają, że od tej pozycji trudno się oderwać, a jednocześnie nie chcemy jej kończyć. Każda książka powinna posiadać taką budowę :-).
Moja ocena: 8/10
Pozdrawiam i do każdego, w miarę indywidualnych potrzeb, przesyłam piękne słoneczne promienie!
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Carrie Jones "Zniewolenie" ("Captivate")
Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Data wydania: 11 marca 2011r.
Ilość stron: 288
Tom w cyklu: 2
"Pragnienie", czyli pierwsza część cyklu Carrie Jones jak dla było książką niesamowitą. Zaskoczyło mnie to z jakim powodzeniem autorka wciągnęła mnie w akcję oraz sposób budowania emocji u czytelnika. Sięgając po kolejną część każdego cyklu, mam pewne obawy: "Czy książka mnie zawiedzie?", "Czy będzie mi w niej czegoś brakowało?". Tym razem nie było inaczej. Po lekturze tej książki mogę jednak przyznać, że moje oczekiwania zostały całkowicie zaspokojone. Dostrzegłam jednak, że ogromny plus, który wyróżniał tę pozycję trochę zbladł, autorka już nie tak precyzyjnie zwracała uwagę na dopowiedzenie każdej sytuacji, dzięki temu jednak "Zniewolenie" zyskało na tajemniczości, która jest kluczowym słowem, jak dla mnie, określającym tą serię.
Zara po uwiezieniu piksów, którym dowodził jej biologiczny ojciec, odczuwa większy spokój, razem z przyjaciółmi czuje się bezpieczniej. Względna sielanka kończy się dnia, w którym dziewczyna spotyka jednego z króla piksów, który przybył w celu objęcia władzy na nieaktywnym terenie, dowiaduje się również, że tajemnicze walkirie istnieją, prędzej czy później odbędzie się pojedynek między władcami różnych plemion drapieżnej rasy w celu pozyskania nowych poddanych, a w powietrzu wisi wielka bitwa, która zaważyć może na losach świata. Jest to wiele informacji, które przytłaczają Zarę. Próbuje ona znaleźć rozwiązanie, które pozwoli jej samej i osobom z bliskiego otoczenia zaznać spokoju. Pomaga w tym tworząca się relacja między dziewczyną a Astleyem, królem który przybył jako pierwszy, dowiaduje się ona od niego o historii piksów oraz o możliwościach jakie jej pozostały, mężczyzna zapewnia również o swoich czystych intencjach oraz zamiłowaniu do pokoju. Wszyscy jednak twierdzą, że nie istnieją przedstawiciele tej rasy mający honorowe priorytety. Zara, jednak w obliczu niebezpieczeństwa, będzie musiała podjąć jedyną możliwą szansę na uratowanie swojego ukochanego oraz rodziny i przyjaciół. Decyzja ta może zmienić całkowicie całe jej życie.
Carrie Jones po raz kolejny pokazała jak świetną jest pisarką. Szczególnie mam tu na myśli, niesamowicie dobrze zbudowany nastrój tajemniczości zakrawający, jak dla mnie, w niektórych momentach na grozę. W większości czytałam tę książkę przy jasnym i przytulnym świetle dziennym, ale i tak nie pomogło mi to w niektórych momentach przed obejrzeniem dokładnie całego pokoju. Jak już kilka razy gdzieniegdzie wspomniałam na wszelakie horrory jestem bardzo wrażliwa, więc rozwiązaniem jest sięganie po książki tego typu (fantasy z elementami grozy dla delikatniejszych), a tu taka "niespodzianka" ;-).
Dużym plusem tej pozycji jest również dopracowana budowa bohaterów. Rzadko zdarza mi się nie przyczepić, do któregoś z bohaterów (jak nie wszystkich) - większość bardzo szybko mnie irytuje. W "Zniewoleniu" każdy bohater jest inny, naturalny, ale jego czyny, słowa jak i charakter nie naprzykrzają mi się, żaden z nich nie dominuje książki. Muszę nawet przyznać, że nie na tych "złych" skupiona jest akcja, a jak już się pojawiają, wiedzą w którym momencie odejść. Główna bohaterka, trzeba przyznać, jest bardzo inteligenta i niegłupia. Carrie Jones nie stworzyła nam tutaj męczennicy, beksy czy super bohaterki; Zara jest w miarę normalną dziewczyną, która stara się racjonalnie podejść do każdego problemu i najczęściej nie działa impulsywnie.
"Zniewolenie" na pewno podtrzymało poziom swojego poprzednika. Carrie Jones znów stworzyła książkę, od której trudno się oderwać oraz która pozostawia przyjemny niedosyt, przez który już nie mogę doczekać się kolejnej części!
Moja ocena: 8,5/10
Buziaki!
niedziela, 24 kwietnia 2011
Życzenia wielkanocne!
Z całego serca życzę Wam wspaniałych Świąt, w których każdy z Was znajdzie się w rodzinnej atmosferze, zdrowiu i miłości oraz odkryje jakieś książkowe rarytasy schowane przez zajączki :-).
Mam również nadzieję, że i w Waszych okolicach jest tak piękna pogoda jak u mnie!
Mam również nadzieję, że i w Waszych okolicach jest tak piękna pogoda jak u mnie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



