Wydawnictwo: Galeria Książki
Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Data wydania: 29 czerwca 2011r.
Ilość stron: 554
Tom w serii: 1
Elementy fantastyczne: tak.
W niedawnym poście podsumowującym wypomniałam, że nie miałam jednej ulubionej pozycji w minionym roku. Miałam trochę obaw, że i w tym roku mogę nie znaleźć pozycji, która zamieszka w mojej głowie i pozwoli mi odpłynąć do innego świata. Z uśmiechem na twarzy muszę przyznać, że moje obawy zostały poskromione przez dzisiaj przedstawianą Wam lekturę. Tak, czytając "Króla Demona" nie mogłam się od niego po prostu oderwać!
W Fellsmarchu jednocześnie rozgrywa się wiele dramatów. My możemy przyjrzeć się bliżej dwóm z nich: Hana Alistera, miejskiego chłopaka, który w uczciwy sposób stara się zapewnić rodzinie środki do przeżycia oraz następczynie tronu Fells Raisy. Bransoleciarz porzuciwszy jedną z miejskich band, staje się niechronionym celem swoich dawnych przeciwników, w rozpoznaniu go nie pomagają charakterystyczne bransolety, które od dziecka ma na nadgarstkach, i których mimom usilnych prób nie może się pozbyć. Raisa mimo tego, że wiedzie życie w dostatku i jedyne problemy z jakimi się boryka to wybór chłopaka do flirtowania, zaczyna zdawać sobie sprawę, z tego, że poza murami jej zamku, jej przyszli poddani borykają się z tragediami, których ona nigdy nie doświadczyła, a i w jego murach rodzą się spiski, które dotyczące między innymi jej samej.
Kiedy losy tej dwójki, zaczynają się przeplatać, nikt nie może przypuszczać jakie konsekwencje to przyniesie i w jaki sposób oboje wpłyną na swoje życie.
Jednym z wielu plusów książki są niesamowicie ciekawi i zróżnicowani bohaterowie. Z początku nie mogłam się przyzwyczaić do postaci księżniczki, irytowało mnie ona swoimi oczekiwaniami względem innych, upartością jak i relacjami z chłopakami (była po prostu zbyt frywolna), jednak większość tych wad z czasem zaczęło obracać się w zalety, chociaż muszę przyznać, że była to bohaterka, którą niezbyt polubiłam, w przeciwieństwie do Hana, którego polubiłam bardzo mocno. Spodobało mi się w nim praktycznie wszystko, jego dobroć, niekiedy impulsywność oraz rzadkie napady głupoty :).
Do gustu bardzo przypadła mi forma książki. Jest ona podzielona na akcję z punktu widzenia Hana oraz Raisy. Dzięki czemu, możemy wejść w świat księżniczki jak i ubogiego chłopaka. Narracja w pozycji tej nie jest pierwszoosobowa, dzięki czemu łatwo jest przystosować się do zmiany bohaterów.
Kiedy rozpoczęłam czytać tę lekturę, czułam się jakbym sięgnęła, po którąś z kolei część, a nie dopiero rozpoczynała przygodę, dlatego czułam się lekko zdezorientowana i myślałam, że trudno będzie mi się połapać w akcji, na szczęście uczucie to jak szybko się pojawiło tak i zniknęło :D.
"Król Demon" jest naprawdę świetną książką. Pełno akcji, wielowątkową jak i wprost magiczną. Niesamowicie mnie wciągnęła, a kiedy już doszła do ostatniej strony, bohaterowie na długo zostali ze mną w myślach.
Polecam Wam ją serdecznie!
Moja ocena: 9,5/10
Pozdrawiam, Patsy.
Brzmi ciekawie, zwłaszcza, że mam zamiar nadrobić zaległości w fantastyce :)
OdpowiedzUsuńDo tej pory najbardziej do przeczytania książki zachęcała mnie przecudna, moim skromnym zdaniem, okładka. Dzięki Tobie wiem, że i wnętrze "Króla Demona" warte jest poznania. Na pewno nie przepuszczę tej pozycji! :)
OdpowiedzUsuńZachęciłaś mnie. Przeczytam z nadzieję, że mnie również wchłonie ;)
OdpowiedzUsuńCo prawda to połączenie księżniczka i ubogi chłopak wydało mi się z początku trochę sztampowe, to wierzę Ci na słowo i chętnie sięgnę po tę książkę przy najbliższej okazji :).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Jak dla mnie tom pierwszy jest kiepski, natomiast drugi... miodzio ;D
OdpowiedzUsuńprzede wszystkim ładna okładka ;P
OdpowiedzUsuńmoże się skuszę :)
Muszę dorwać tę książkę :)
OdpowiedzUsuńCoraz częściej zaczynam się zastanawiać nad fantastyką, ale nie wiem od czego zacząć:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńtak, tak, tak! Ta książka jest świetna! Nie mogę się doczekać kontynuacji, a raczej momentu, kiedy po nią sięgnę!
OdpowiedzUsuńMignęła mi dziś w bibliotece. Miałam nawet wypożyczyć, ale w rękach trzymałam już "niewielki" stosik. Teraz na pewno sie skuszę ;D
OdpowiedzUsuń