niedziela, 8 stycznia 2012

Jaye Wells "Mag w czerni"


Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Mirosław P. Jabłoński
Data wydania: 1 marca 2011r.
Ilość stron: 352
Tom w cyklu: 2

Elementy fantastyczne: tak.

Mimo, że zaczęłam czytać właśnie od tego tomu (czyli pominęłam pierwszy) dość łatwo było mi się dostosować do aktualnych wydarzeń, choć niekiedy nie wszystko było całkowicie jasne. Z początku myślałam, że będzie to pozycja bardziej przypominająca "Miłość kąsa" Adrienne Barbeau (chyba przez podobny sposób wydania), który nie do końca mi się podobała, jednak szybko się przekonałam, że "Czarny Mag" jest pozycją inną i przede wszystkim ciekawszą :).

Sabina Kane po zdradzie przez swoją babkę (przywódczynię rasy wampirów) dzięki pomocy maga Adama, ucieka do Nowego Jorku, w którym czeka na nią jej siostra bliźniaczka. Dziewczyny mimo podobnego wyglądy, różnią się m.in. wychowaniem: Sabina nie miała wesołego życia, gnębiona przez wampiry za swoją różnorodność (matka wampir, a ojciec mag), podczas gdy Maisie miała dość przyjemne życie, na wysoko postawionym miejscu w radzie magów.  Kiedy dziewczyna przybywa do Nowego Jorku, okazuje się że wiele osób ma wobec niej wygórowane oczekiwania, na które nie jest gotowa, w dodatku na każdym kroku napotyka kogoś, kto pragnie ją zabić oraz osoby, z którymi wolałaby już nie mieć do czynienia. Najważniejsze jest jednak zapobiegnięcie miedzy rasowemu konfliktowi, przez który w dużej mierze może ucierpieć każdy.

Największym plusem tej pozycji, jest ciekawa akcja. Na początku musimy się jednak chwilkę "pomęczyć" i przebrną przez kilkadziesiąt stron, jednak już po takim sukcesie czeka na nas wiele niespodziewanych wydarzeń, nowych postaci jak i sytuacji, które wywołają u nas falę emocji. Dodatkowy wątek detektywistyczny pomaga nam w większym zaangażowaniu się w poznawanie i odkrywanie faktów, nie jest on do końca nieprzewidywalny, ale i tak uważam że udany :).

Podobał mi się również wątek miłosny, który nie jest do końca wyjaśniony. Bohaterka wiruje między dwoma mężczyznami, a każdy z nich dostarcza jej czegoś innego. Niekiedy miała ona bardzo ciekawe przemyślenia, odnośnie relacji, w których się znalazła.

Nie mogę nie zaznaczyć w tej recenzji tłumaczenia, które mi się nie podobało. Język, którego używa tłumacz, z zamiaru miał być chyba młodzieżowy i kolokwialny, jednak wyszła z tego jakaś karykatura, która przeszkadza w odbiorze książki, jak i niszczy ciekawe dialogi i dowcipy.

"Mag w czerni" jest pozycją przyjemną i jednocześnie bardzo wciągającą, która pozwoli nam choć na moment przejść do świata fantastycznego, który ukazany jest jako przeplatający się z naszym - ludzkim. Gdyby jednak tłumaczenie było lepsze, myślę że więcej śmiałabym się podczas czytania tej pozycji.

Moja ocena: 7/10

Buziaki!

13 komentarzy:

  1. Skoro tak zachwalasz książkę, to chyba nie zostaje mi nic innego jak szybko zapoznać się z nią;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być interesującą lekturą dlatego chętnie się z nią zapoznam ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem.. Nie wydaje się jakaś bardzo nadzwyczajna,więc raczej odpuszczę sobie z tego względu,że mam o wiele więcej lepszych książek do czytania;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się tytuł. Okładka już nie bardzo.
    Fabułą przypomina mi jakąś inną książkę albo film, ale nie pamiętam teraz jaki...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razi sobie odpuszczę, ale kiedyś... Kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także wampirom mówię "NIE" i czekam n a inne propozycje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie także wampiry na razie nie stanowią elementu zachęcającego. Moze kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej serii, jednak nie miałam okazji się z nią zapoznać. Może w najbliższej przyszłości to się zmieni, bo lubię taką tematykę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro polecasz, to z chęcią przeczytam :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy mogę umieścić cytat z twojej recenzji "Pożeracza SNów" w mojej 50. recenzji? Chciałbym, aby był to zbiór krótkich opinii czytelników, jak i moje krótkie podsumowanie. Jeżeli się zgadzasz, bardzo proszę o komentarz u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń