Wydawnictwo: Świat Książki
Tłumaczenie: Joanna Hryniewska
Data wydania: 12 września 2012r.
Ilość stron: 270
Elementy fantastyczne: nie
Chiny - jak dla mnie kraj zagadka, nie tylko dlatego, iż mimo wysokiej pozycji na świecie oraz długiej historii, kraj, w którym nadal panuje okrutny reżim. Szybki rozwój zwłaszcza w dziedzinie eksportu (made in China oczywiście), nie obejmuje całego państwa, którego ogarnięcie, wydaje się nawet trudne do wyobrażenia. Niektóre prowincje funkcjonują zapomniane jeśli chodzi o jakiekolwiek wsparcie, czy potrzebny rozwój np. szkól, czy ogólnodostępnej opieki.
Raz na jakiś czas prawdziwe historie docierają do ogólnoświatowych mediów; dotyczą one najczęściej braku wolności słowa oraz innego rodzaju ograniczeń. Jednym z nich jest polityka jednego dziecka. Co tu dużo tłumaczyć - ogólne prawo stanowi, że na rodzinę może legalnie "przypadać" jedno dziecko (są od tego prawa wyjątki), jest to pomysł rządu na rozwiązanie zbyt szybkiego przyrostu naturalnego. Władz nie obchodzi jego płeć, czyli to co dla większości niemiastowej ludności jest najważniejsze.
Bo jak ciężko pracować może jedyna córka? Jak może przedłużyć nazwisko rodowe? Jak utrzymać rodzinę? Te aspekty nie obchodzą rządzących. Jednak dla ludzi biednych, czy po prostu niezamożnych jest to problem, który w jakiś sposób trzeba rozwiązać. Właśnie - problem. Dziewczynka jako pierwsze dziecko jest problemem. Wspomniane już przeze mnie grupy, głównie wieśniaków, nauczyły się już "żyć" z tym problemem - "żyć", bo rozwiązaniem jest porzucenie, czy po prostu zabicie dopiero co narodzonego dziecka. W żadnym wypadku nie jest to potępiane przez otoczenie, bo jak może? Przecież praktykowanie czegoś od lat nie może być złe, tak jakby zwyczajnie weszło ludziom w krew.
Jednak nie można zapomnieć o najważniejszym. O matkach. To one noszą swoje dzieci przez 9 miesięcy, czekają na nie. A przez brutalności tradycji, przyzwyczajeń, czy po prostu wygodę, ich potomstwo jest im brutalnie zabierane. Właśnie przez siłę tych matek, a może i słabość innych, niektórym dziewczynkom udaje się przeżyć. Może dotrzeć do nowych wspaniałych rodzin, a może i niestety podzielić w przyszłości los własnej matki.
Matczyna więź jest silna, czasem pozwala na ten ostatni, często heroiczny ruch, zrobienia wszystkiego, dla dobra dziecka. Jednak co najważniejsze cały czas trwa. Taką wiadomość próbuje przekazać Xinran wszystkim porzuconym, adoptowanym chińskim córkom, że mają one swoją historię, matkę, która je kochała, ale z jakiegoś powodu musiała rozstać się z własnym dzieckiem. Jest to też piękne świadectwo dla każdego, pokazujące nie tylko smutne oblicze polityki jednego dziecka, ale i miłość matki, która nigdy nie umiera.
Moja ocena: 8,5/10
Buziaki, Patsy.
*****
Już teraz zapraszam na konkurs, w którym do wygrania będzie właśnie ta książka :D! Post pojawi się za kilka dni!
