Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Data wydania: 10 listopada 2010r.
Ilość stron: 312
Mówi się, że nazywanie strachu pomaga go okiełznać. Jednak czy nazywanie czegoś nieznanego jest możliwe?
Akcja rozgrywa się w Maine, zimnym amerykańskim miasteczku. Zara po śmierci ojczyma traci chęci do życia, dlatego jej mama postanawia wysłać ją do babci. Dziewczyna mimo ówczesnych wątpliwości dosyć szybko aklimatyzuje się w nowym środowisku, zdobywa kilku nowych przyjaciół, z którymi postanawia podzielić się pewną dziwną sytuacją... Śledzi ją pewien mężczyzna.
W książce występują pewne sytuację, które można przewidzieć, ale nie tylko my to robimy. Bohaterka domyśla się bardzo wielu rzeczy, ale próbuje w to nie wierzyć, przez co książka zyskuję dużego plusa za realistyczność ;).
Bohaterka potrafi zadbać nie tylko o siebie, ale i o rodzinę i przyjaciół. Przezwycięża swoje fobie, aby stawić czoła zagrożeniu.
Carrie Jones w swojej książce wykorzystała (albo wymyśliła) pewne fantastyczne stworzenia. Piksy. Mają coś z wróżek, elfów i ludzi. Nie są one bardzo groźne, ale kiedy król jest samotny, czyli nie ma królowej, jego dwór dopada pragnienie, niebezpieczne dla ludzi mieszkających w okolicy.
Autorka stworzyła książkę pełną akcji, niespodziewanych sytuacji oraz oryginalnych bohaterów. "Pragnienie" jest napisane bogatym językiem, zawiera w sobie też elementy dobrego thrillera. Książka wywołała we mnie przeróżne emocje: napięcie, podekscytowanie i naprawdę mam wrażenie, że uczestniczę w akcji (ma na to wpływ na pewno pierwszoosobowy narrator).
Moja ocena: 9/10
Pozdrawiam, Patsy.



