niedziela, 2 września 2012

Danielle Steel "Zdrada" ("Betrayal")


Wydawnictwo: Świat Książki
Tłumaczenie: Beata Turska
Data wydania: 8 sierpnia 2012r.
Ilość stron: 256

Elementy fantastyczne: nie.

Myślę, że dla każdego bardziej zagorzałego czytelnika, przeczytanie choć jednej książki z niepisanej listy pozycji bestsellerowych autorów jest obowiązkowe. Na mojej liście znajdowała się do niedawna właśnie Danielle Steel, która masą swoich powieści podbiła serca ogromu swoich fanów. Czy ja również do nich dołączyłam? Zdziwiło mnie to samą, ale niestety nie...

Tallie Jones jest uczciwą i skromną, a jednocześnie bardzo znaną reżyserką. Nie zasłużyła na lawinę nieszczęść w jej życiu... Kradzież, oszustwa, jednym słowem zdrada pod wieloma postaciami. A na dodatek krąg podejrzanych zawęża się do najbliższych jej osób. Tallie nie może uwierzyć, że zamieszany w to wszystko może być jej partner, z którym jest w szczęśliwym związku od 4 lat, a tym bardziej asystentka, która od 17 lat jest dla niej niezachwianym członkiem rodziny. Kiedy powoli na jaw zaczynają wychodzić niemożliwe sekrety, reżyserka ma wrażenie jakby całe jej życie rozleciało się na kawałki... Czy kiedykolwiek będzie się w stanie po tym wszystkim zebrać i zaufać choć jednej osobie?

Muszę przyznać, że patrzyłam na tę książkę przez pryzmat bestselleru. Po docenionej i sławnej pisarce spodziewałam się z pewnością czegoś więcej, niżeli po debiutantce. Tymczasem zostałam zaskoczona prostotą i dziwnością jednocześnie. Przy czym obie cechy mają zarówno swoje dobre jak i złe strony, w różnym stopniu.

W książce tej spodobała mi się duża przestrzeń czasowa rozgrywanej akcji. Zdarzenia nam przedstawiane rozgrywają się mniej więcej w przeciągu roku, dzięki czemu możemy poznać początek, przebieg jak i konsekwencje poszczególnych decyzji bohaterów. Danielle Steel nie ogranicza się do "zamkniętej" akcji. Przedstawia nie tylko historie Tallie, ale również kilku innych bohaterów, dokładnie i obiektywnie ich przy tym opisując. Dzięki czemu mamy szansę poznać ciekawie zbudowane postacie, m.in. agenta FBI, zniewolonego przez piękne kobiety księgowego jak i doświadczonego życiem oraz jednocześnie zniszczonego chorobą byłego prawnika.

To co nie spodobało mi się w tej pozycji to z pewnością dziwne sploty wydarzeń, które nabierają takiego dramatyzmu, że są nieprawdopodobne! Nie kwestionuję oczywiście tego, że kogoś może tyle nieszczęścia naraz nie spotkać, jednak to w jaki sposób przedstawia to autorka poprzez m.in. emocje bohaterów jest dla mnie niekiedy wprost idiotyczny. Takie historie zdarzają się tylko w jakichś telenowelach, a nie w realnym życiu... Zauważyłam również dziwną fałszywość głównej bohaterki, poglądu narratora - mianowicie dotyczy to zamiaru odzyskania skradzionych Tallie pieniędzy. Chęć ta w miarę rozwiązywania sprawy malwersacji rośnie, aż powtarza się tak często, że z łatwością czytelnik jest to w stanie zauważyć. Chociaż nadal reżyserka, kreowana jest na skromną postać, która nie wykorzystuje swojej gwiazdorskiej pozycji w Hollywood.

Z lekka się rozpisałam, ale mimo, że książka nie podbiła mojego czytelniczego serca, uważam że zasługuje na z lekka dłuższe rozpatrzenie. Słowem podsumowania, sądzę, że pozycja ta nie zachęca po dalsze sięganie  do bibliografii pani Steel i w tej sprawie polecałabym znaleźć inną książkę, jednak myślę, że czytelnika niewymagającego, bądź fana z pewnością zadowoli ;-).

Buziaki, Patsy!

5 komentarzy:

  1. Może gdy będzie okazja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie zabieram się do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niespecjalnie przepada za tą autorką, więc książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tę autorkę, więc jak nadarzy się okazja to zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń