niedziela, 4 września 2011

Kimberly Derting "Ukryte" ("The Body Finder")


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Tłumaczenie: Hanna Pasierska
Data wydania: 9 marca 2011r.
Ilość stron: 320
Tom w serii: 1

Elementy fantastyczne: tak.

Mimo tego, że książka jakiś czas leżała na mojej półeczce, nie mogłam się do niej zabrać. Zawsze wybierałam jakąś pozycję przed nią do zajęcia miejsca na moim nocnym stoliku. Nadszedł jednak i na nią w końcu czas. Już pierwsze strony nasunęły na moje sumienie poczucie winy, że biedna (jak się okazało, również świetna książka) miesiąc kurzyła się osamotniona. 
"Ukryte" okazało się świetną pozycją. Niezwykle wciągającą, wzbudzającą wiele emocji i umilającą leniwy czas wakacji :-). Lekturą dość uniwersalną, która powinna zadowolić większość czytelników. 

W miasteczku Violet oraz jego okolicach zaczynają ginąć dziewczyny. Policja nie potrafi odnaleźć sprawcy dokonanych zbrodni, przez co młode mieszkanki żyją  z poczuciem czyhającego na nie niebezpieczeństwa.
W odszukaniu mordercy pomóc może Violet, która dzięki towarzyszącemu jej od dzieciństwa talentowi, może wyczuwać echa, piętna lub inne ślady wskazujące na to, że dana osoba dopuściła się zbrodni. Kiedy Violet zaczyna znajdować martwe ciała dziewczyn, zyskuje przewagę nad zabójcą, gdyż ofiarę jak i zabójcę łączy ten sam ślad. Chcą chronić swoich przyjaciół bohaterka stara się odkryć tożsamość mordercy. Z pomocą przychodzi jej przyjaciel, Jay, który powoli również staje się problem, zważając na zawirowania uczuciowe, które powstają w sercu Violet.
Dziewczyna chcąc dobrze, nie uświadamia sobie w jakim jest niebezpieczeństwie, dopóki nie jest za późno...

"Ukryte" łączy w sobie różne gatunki z literatury: zahacza o powieść młodzieżowa, fantastykę, thriller jak i kryminał. Z ostatnimi dwoma spotykam się niezwykle rzadko (co zamierzam z pewnością zmienić :D). 
To, że odkrywam "nowe lądy" miało z pewnością wpływ na to, że książkę czytałam z podniesionym tętnem, ekscytacją jak i z entuzjazmem. W stworzeniu takiej atmosfery na pewno pomógł dość prosty, a zarazem klimatyczny język, dzięki czemu łatwo było się w czuć w czytaną przez nas akcję.

W książce wystąpiły momenty, na które czekałam chyba najbardziej. Były to kilkustronicowe, przedstawione w pierwszej osobie liczby pojedynczej, wydarzenia ze strony samego oprawcy. Zostały one przekazane bardzo realnie, tok myślowy wydawał mi się zawiły i irracjonalnie niebezpieczny, przez co po prostu wzbudzał we mnie strach.

Mimo, że postać głównej bohaterki nie do końca przypadła mi do gustu, wątek miłośny okazał się bardzo dobry. Mimo, że przeczuwałam jak się on skończy, miło było obserwować rodzące się uczucia między Violet a Jayem, którym towarzyszyły zmiany, wątpliwości jak i niedomówienia.
Wyjątkowo moim ulubieńcem stała się postać męska. Jay, jako przyjaciel Violet, miły, opiekuńczy, jak i "przemieniony" (z chuderlawego chłopaczka, w przystojnego młodzieńca) wydał mi się bohaterem dość prostym, a zarazem ciekawym i wzbudzającym moją sympatię :-).

"Ukryte", jak już napisałam, powinno spodobać się większości czytelnikom. Jeżeli sięgacie po kryminały, thrillery, powieści młodzieżowe, jak i pozycje z subtelnymi elementami fantastycznymi to książka ta powinna przypaść wam do gustu równie mocno jak mnie :D!

Moja ocena: 8/10

Buziaki!

Ps. Łączę się w bólu z tymi, którzy rozpoczęli właśnie rok szkolny jak i tymi, którzy dopiero za miesiąc wracają do nauki ;)!

12 komentarzy:

  1. No, rok szkolny... trzeba go przeżyć ;-/
    A książka interesująca, elementy fantastyki to na pewno coś, co pozwoli mi przeczytać ją. ;-D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawie się zapowiada ta seria, więc jak będzie okazja, z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fascynuje mnie historia zawarta w książce i chętnie przyjrzę się jej bliżej, tak więc jak tylko nadarzy się okazja, chętnie przeczytam ,,Ukryte''.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcasz.. ;p Książkę mam na oku, choć na razie nie wiem jak ją zdobędę, ale po Twojej recenzji muszę ją przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. hhmmmm... zapowiedz ciekawa... może jednak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W ogóle o niej nie słyszałam. Ale przyciągnęło mnie to połączenie gatunków i to, że jest to też fantasy *fanfary* bez wampirów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ta książka się nie podobała. Kryminalno-horrorowy wątek padł pod naciskiem romansu, zrobiło się za mdło - jak na mój gust:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha, ja też właśnie skończyłam czytać tę książkę i naprawdę uważam, że jest super - oczywiście wątek grozy mógłby być trochę bardziej rozbudowany, ale i tak jest całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Thriller i kryminał połączony z fantastyką... Jak najbardziej! Fabułą wydaje się intrygująca, a fragmenty z perspektywy mordercy tym bardziej ;).

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją w planach, ale właśnie tez nie mogę sie przemóc żeby ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka to coś dla mnie, mam nadzieję, że się na niej nie zawiodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie czytam połączenia tych gatunków, jak i każdy z osobna, więc książka z pewnością mi się spodoba. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń